sobota, 21 lipca 2012

Notka dla cierpliwych :P

Ta notka będzie związana z piłką nożną. Opowiada o nodze. Jest dosyć długa , więc od razu stwierdzam , że większość z Was nie będzie jej czytać :P Ale byłby mi miło gdybyście jednak przeczytali :)
No to tak...
Kiedy byłam w 4 klasie podstawówki , zapisałam się do klubu sportowego w pobliskiej miejscowości. Kochałam piłkę nożną. Często w nią grałam, gdyż była to moja pasja. Treningi miałam 3 razy w tygodniu, ale grałam również po treningach. Jeździłam na zawody i dawałam z siebie wszystko. W czwartej klasie zdobyliśmy wraz z drużyną mistrzostwo wojewódzkie. Później nie byłam na kilku treningach, więc nie pojechałam też na półfinały , które w tym czasie się odbywały. Okazało się, że dziewczyny wygrały i wkrótce miał być finał. Niestety nie mogłam pojechać, bo nie byłam na półfinałach. Dziewczyny wygrały. Zdobyły mistrzostwo Polski. W nagrodę pojechały na Wembley, na który tak bardzo chciałam jechać. ;/ Było mi bardzo przykro z tego powodu, że nie mogłam jechać. Ale w końcu sama sobie byłam winna, bo gdybym systematycznie chodziła na treningi nie byłoby takiej sytuacji. Jakiś czas później stopniowo przestawałam chodzić na treningi. Nie chciało mi się. Jednak teraz, kiedy już minęło trochę czasu , myślę, że głównym powodem zaniedbania treningów było właśnie to, że nie mogłam jechać na Wembley. Później na długi czas znienawidziłam piłę nożną. Lecz od niedawna ogarnia mnie wielka chęć ponownego zagrania w nogę. Umówiłam się już nawet z Klaudią, jak będzie fajna pogoda, że razem pogramy. :) =D Musimy w końcu pograć, KONIECZNIE :d Trzeba sobie kondychę wyrobić ;d Jeśli nam się to spodoba to od przyszłego roku zapisujemy się na treningi :>

 Jakieś zdjęcia z finału wojewódzkiego :P ::D
Ale to było dawno :P


A Wy lubicie nogę? :P :D


Pozdrawiam <3 :**

13 komentarzy:

  1. Strasznie szkoda że nie chodziłaś na treningi przed półfinałami. No tak, jesteś winna samej sobie, ale dobrze że sobie odpoczęłaś i nabrałaś nowych sił. Z pewnością musimy iść sobie pograć!:) Nie wiem czy dam radę znów dojść na szczyt i zacząć grać, ale z pewnością jest to moim marzeniem. Głównie musiałybyśmy zacząć biegać, a później na treningi:) Zobaczymy jak potoczy się to dalej, ale może akurat damy z siebie wszystko i pójdziemy! :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie lubię nogi. tzn. oglądac mogę jak ktoś gra, ale sama to niee. ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jakos nie grałam nigdy tak, ze w druzynie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Osobiście grać w nogę to nienawidzę ale patrzeć jak biegają po boisku chłopacy w krótkich spodenkach to kocham :) heheh Lubię tez pokibicować !! :)
    zapraszam!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem zapalonym kibicem :)) Ale grać nie przepadam:D

    OdpowiedzUsuń
  6. genialne masz to zdjęcie na nagłówku :* !

    OdpowiedzUsuń
  7. o jej tez czasem lubię powspominac!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładny blog :)
    Dodałam twój blog do obserwowania
    Liczę na to samo ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda że nie chodziłaś na te treningi i nie mogłaś jechać na Wembley...ale z drugiej strony to jak coś jest nie po mojej myśli, coś mi nie wychodzi to również się szybko zniechęcam.
    :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Na każdy odpowiadam! :)
Nie toleruję reklamowania się na moim blogu oraz rozsyłania spamu.
Pozdrawiam!