poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Dziwnee...

Dziś chciałam wam powiedzieć o dość niecodziennej sytuacji. Możecie mi nie uwierzyć,po części nawet ja sama w to nie wierzę. Otóż wybrałam się z moją koleżanką na rolki. Gdy wracałyśmy widziałyśmy w lesie mężczyznę na rowerze, który jechał w naszym kierunku. Zjechałyśmy mu specjalnie na bok, aby mógł swobodnie przejechać, a on po prostu znikł. Nie mógł skręcić, bo nie miał gdzie. Do lasu też nie wszedł, gdyż patrzyłam w stronę lasu i nikogo tam nie było. Poza tym on zniknął w mgnieniu oka...Obie z koleżanką popatrzałyśmy na siebie w tym samym momencie i nie ukrywam,że się przestraszyłyśmy, bo obydwie prędzej go widziałyśmy... Nie ma logicznego wyjaśnienia . Nie mam pojęcia co to było? ZJAWA?! Dziwne to wszystko. Od razu przypomniało mi się, jak koleżanka opowiadała mi kiedyś, że widziała jakiegoś mężczyznę właśnie w tym samym lesie, a po chwili nie było po nim ani śladu. Co o tym sądzicie? Wierzycie w duchy, zjawy, itp.?

2 komentarze:

  1. dziwnee. ja tam w duchy nie wierzę za bardzo.;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ci wierze, bo mi się dużo razy dziwne rzeczy przydarzyły, a nikt mi nie chciał uwierzyć:<

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz! Na każdy odpowiadam! :)
Nie toleruję reklamowania się na moim blogu oraz rozsyłania spamu.
Pozdrawiam!